Jak dostać się na Warszawski Uniwersytet Medyczny?

 

Marzeniem dużej części uczniów szkół średnich uczęszczających do klas biologiczno-chemicznych jest dostanie się na studia na WUM.

Warszawski Uniwersytet Medyczny co roku zajmuje wysokie pozycje w rankingach uczelni akademickich. Placówka słynie z wyśrubowanego tempa nauki, czy wysokich opłat za warunki, które dodatkowo motywują studentów do wytężonej pracy. Jednakże ten unikatowy klimat przygody intelektualnej nie jest dany każdemu. WUM charakteryzuje jeszcze jedna cecha, niewątpliwie będąca przyczyną zarówno wysokiego poziomu intelektualnego przyjętych jak i, niestety, płaczu wielu niedoszłych studentów i studentek. Mowa tutaj oczywiście o wymogach rekrutacyjnych.

Zjawisko kilku, kilkunastu a czasem nawet kilkudziesięciu chętnych na jedno miejsce studenta medycyny jest stosunkowo dobrze uświadomione. Wysokie zarobki w przyszłości oraz szacunek jakim darzeni są przedstawiciele tego zawodu generuje znaczne zainteresowanie. Jednak nie sposób obejść się wrażeniu, że większość tych, którym marzy się stetoskop przewieszony przez szyję ulega owczemu pędowi. Wielu licealistów w pewnym sensie dobrze odnajduje się w 2-3 letniej rutynie przygotowań do matury z chemii i biologii, sterty kolorowych mazaków, szczelnie wypełnionego zajęciami dodatkowymi planu tygodnia. Niektórzy do sprawy podchodzą jeszcze drastyczniej – np. kasując na okres klasy maturalnej swoje konto na facebooku, inni wręcz przeciwnie – na Instagramie co kilka dni składają raport o dopiero co przyswojonej wiedzy, swoich followersów traktując jako dodatkową motywację.

Niestety często kończy się na nauce efektownej a nie efektywnej. Początkowa pasja zgłębiania tajników nauk przyrodniczych zamienia się w żmudne zakuwanie klucza maturalnego.

Czy jest inna droga? Owszem! Olimpiady przedmiotowe 🙂

Mowa tutaj oczywiście o dwóch głównych, czyli Olimpiadzie Biologicznej oraz Olimpiadzie Chemicznej, chociaż niektóre kierunki medyczne oferują zwolnienia w procesie rekrutacyjnym również uczestnikom Olimpiady Wiedzy Ekologicznej czy Olimpiady Wiedzy o Żywieniu i Żywności. Pierwsza reakcja osoby, której mówi się by rozważyła „drogę olimpijską” w celu dostania się na uczelnię, to spontaniczna odpowiedź „ale przecież to dużo trudniejsze od matury!”. Otóż i tak, i nie!

Wielu olimpijczyków podkreśla, że związało swoje losy z tym typem rywalizacji intelektualnej jaką są olimpiady zwyczajnie z powodu niechęci do maturalnych repetytoriów. Olimpiada dużo częściej stawia na dogłębne zrozumienie danych zagadnień a nie mechaniczne zakuwanie definicji i formułek. Poza tym materiał, który przyswaja olimpijczyk jest dużo ciekawszy! Nie dojdzie podczas nauki do wypalenia ani zniechęcenia a głód wiedzy daje dodatkową motywację tym, którzy podczas maratonów arkuszy maturalnych już dawno się zniechęcili.

Wreszcie – olimpiady to mniejsza konkurencja! W zeszłym roku maturę z biologii napisały 49 923 osoby, a chemii 28 880 osób. W przypadku olimpiad te liczby nie przekraczają 2 tysięcy uczestników! W 2017 roku do pierwszego etapu Olimpiady Chemicznej przystąpiło około 1050 osób, z kolei w Olimpiadzie Biologicznej wzięło udział 1445 osób! Rywalizujesz zatem z gronem nawet 30-krotnie mniejszym 🙂

Kandydat na olimpijczyka może martwić się różnymi rzeczami: pracą badawczą, doborem literatury, zaplanowaniem nauki pod konkretne etapy. I tu zjawiamy się my! Indeks w Kieszeni to unikatowa w skali Polski inicjatywa, której laureaci najwyższych miejsc olimpiad przedmiotowych pomagają kolejnym rocznikom się przygotować. Służą swoją radą, materiałami oraz oczywiście wiedzą, odpowiadając na każde pytanie czy wątpliwość 🙂 Naukę prowadzimy z wykorzystaniem nowoczesnych form przekazu, pod postacią e-learningu jak i zajęć stacjonarnych.

Olimpiada Biologiczna lub Olimpiada Chemiczna tysiącom osób otworzyła drogę na wymarzone studia medyczne. Jeśli Ty również chcesz podążać tą drogą – skontaktuj się z nami!

Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl