fbpx

test faq

1. Olimpiady nie są dla mnie

Tak naprawdę nie wiesz tego, dopóki nie spróbujesz. Fakt, że nie startowałeś wcześniej w konkursach czy nie udzielałeś się w żadnych pozaszkolnych przedsięwzięciach nie oznacza, że tak musi być zawsze, bo nie zostałeś do czegoś „stworzony”. Nikt nie rodzi się olimpijczykiem, tak jak nikt nie jest od zawsze najlepszym sprinterem. Okres szkolny jest niezwykle ważny, bo kształtuje Twój światopogląd, a wszelkie doświadczenia wtedy zdobyte procentują w przyszłości. Warto więc próbować nowych wyzwań niż żałować potem, że czegoś się nie spróbowało.

2. Materiał jest za trudny

Olimpiady muszą wykraczać poza program edukacyjny, gdyż przeznaczone są dla najlepszych osób, szczególnie zainteresowanych danym zagadnieniem. Nic więc dziwnego, że zakres tematyczny często jest bardzo szeroki i zwłaszcza na początku może być przytłaczający. Nie oznacza to jednak, że od razu trzeba opanować cały materiał w 100%. Problem z wieloma zagadnieniami mają także inni uczestnicy z całej Polski, nie tylko Ty. Z kolei wysoki poziom merytoryczny zawodów sprawia, że do awansu do następnego etapu czasem wystarczy zaledwie połowa punktów, należy więc w pierwszej kolejności skupić się na najczęściej pojawiających się zagadnieniach, opanowując je w wymiarze podstawowym, a dopiero później wczytywać się w szczegóły.

3. Mam jeszcze czas

Tak zwykle uważają uczniowie rozpoczynający swoją naukę w liceum. Prawda jest jednak taka, że nie ma co odkładać startu na ostatni rok, w którym piszecie przecież maturę. Najlepszym rozwiązaniem jest rozpoczęcie przygotowań już w pierwszej klasie, mimo iż różnica w poziomie konkursów podstawówkowych i licealnych może wydawać się nie do przeskoczenia. Poświęcenie czasu na przygotowania na początku liceum pozwala na bardziej efektywne rozplanowanie aktywności na przestrzeni kolejnych lat, co oznacza czas zarówno na naukę jak i na zabawę. Samo doświadczenie startu, poznanie tego jak „od kuchni” wygląda olimpiada jest nieocenione i umożliwia w następnych latach sięganie po zwycięstwo. Oczywiście możliwy jest spektakularny sukces już w pierwszej, czy drugiej klasie, jak choćby naszego ucznia, który zdobył tytuł laureata i dwa tytuły finalisty już w pierwszej próbie!

4. Przez olimpiady nie pójdzie mi na maturze

Oczywiście taki obrót sprawy jest możliwy, ale tylko wtedy, gdy niewłaściwie ocenisz swoje szanse i rozplanujesz pracę. Najlepszym sposobem na pogodzenie wszystkich zadań jest odpowiednio wczesne rozpoczęcie startu w olimpiadach (patrz pkt 3), aczkolwiek mieliśmy okazję pracować z wieloma maturzystami, którzy bez problemu poradzili sobie z maturą, jednocześnie zdobywając olimpijskie laury. Kalendarz zawodów jest na szczęście rozplanowany w taki sposób, że można pogodzić przygotowania do olimpiady, a potem skupić się na maturze. Tak naprawdę, dużo częściej sprawdza się odwrotna zależność: dzięki olimpiadom, matura to dla mnie pestka! Rywalizując z najlepszymi w Polsce rówieśnikami, mając za sobą wiele kilkugodzinnych testów, prezentacji czy publicznych wystąpień, często przed ludźmi z pierwszych stron gazet, zdobywacie niezwykle cenne doświadczenia. Po czymś takim egzamin maturalny, pisany we własnej szkole, wśród kolegów i doskonale znanych nauczycieli jest jedynie formalnością. Jeśli dodatkowo macie indeks w kieszeni, to jedyny stres jaki odczuwacie na maturze, to ten związany z koniecznością siedzenia w szkole w piękny majowy dzień.
To dlatego praktycznie wszyscy olimpijczycy osiągają bardzo dobre wyniki na maturze. Z drugiej strony jest ogromna grupa uczniów z doskonałymi wynikami maturalnymi, bez żadnych dodatkowych osiągnięć, które wyróżniałyby ich z grona setek innych ponadprzeciętnych uczniów.

5. Nie mam jak się przygotować

Kluczowym jest uświadomienie sobie, że uczysz się sam i nikt nie zrobi tego za Ciebie. Ani nauczyciel, ani rodzic, ani opiekun merytoryczny ani kolega. Mając do dyspozycji nawet najlepsze materiały, pomoc doświadczonych nauczycieli i ambitny zespół rówieśników nie osiągniesz sukcesu, jeśli nie będziesz pracował. Przygotowanie do olimpiady to długotrwały proces, którego pierwsze efekty ujawniają się dopiero po dłuższym czasie i należy uzbroić się w cierpliwość. Jednakże istnieje pewien przepis na to, żeby przygotowania były o wiele sprawniejsze:
– najlepsza kadra olimpijska w Polsce
– profesjonalnie przygotowane materiały
– zajęcia stacjonarne i e-learningowe
– zorganizowana praca i pełne wsparcie
– stały kontakt z prowadzącymi

Ten przepis opracowaliśmy my. Chcesz spróbować? Zapraszamy do kontaktu!

Oceń zawartość strony.