fbpx

Olimpiada Języka Angielskiego – wywiad z laureatką

Olimpiada Języka Angielskiego, wywiad z laureatką Julią Keane

Wywiad z laureatką Olimpiady Języka Angielskiego

Dzisiaj rozmawiamy z Julią Keane, laureatką Olimpiady Języka Angielskiego

Indeks w Kieszeni: Cześć! Dzięki, że zgodziłaś się na wywiad 😊 Może zaczniemy od tego, jak u Ciebie zaczęła się przygoda z olimpiadą? Dlaczego właśnie ta dziedzina?

Jestem w połowie Irlandką, pochodzę z dwujęzycznej rodziny, więc po angielsku mówię od zawsze. Zawsze miałam większą wiedzę niż poziom angielskiego nauczanego w szkole. Dlatego sposobem na rozwój dla mnie okazał się udział w konkursach. Uwielbiam uczyć się języków, a w angielskim mam tę wyjątkową możliwość zgłębiania, jak funkcjonuje on lingwistycznie i kulturowo, umiejąc się nim już biegle posługiwać. Uważam, że nie ma czegoś takiego, jak pełna znajomość języka – zawsze istnieją niuanse i nowości, będące efektem tego, że język jest żywym, ewoluującym tworem kreowanym przez jego użytkowników. Olimpiada Języka Angielskiego sprawdza głęboką znajomość angielskiego, balansującą wręcz na skraju pasji, dlatego był to konkurs idealny dla mnie.

IwK: A Ciebie co najbardziej interesuje w języku angielskim?

Literatura! Moja wiedza w tym zakresie wzrosła szczególnie dzięki OJA, która zapewniła mi styczność z najważniejszymi dziełami literatury anglojęzycznej. „Gronami gniewu” Johna Steinbecka, które zachwyciły mnie swoim poetyckim językiem, reporterską precyzją i wrażliwością oraz wspaniale prowadzoną narracją pełną symboli. Moimi ulubionymi obecnie sztukami Arthura Millera („Śmierć komiwojażera”, „Czarownice z Salem”, „Widok z mostu”), a także fascynującą gotycką historią „Wichrowych wzgórz” Emily Brontё.

IwK: Czy od początku miałaś konkretne plany odnośnie studiów? Wiedziałaś na jaką uczelnię chcesz się wybrać?

Nie. Byłam w klasie realizującej program matury międzynarodowej, której głównym celem jest pomóc jej absolwentom wyjechać na studia za granicę. Na początku też miałam taki plan, jednak na koniec liceum zdałam sobie sprawę, że moje pasje – również te pozanaukowe – mogą w tym momencie być w pełni realizowane tylko tu, w Warszawie. Może kiedyś zmienię zdanie i będę chciała wyjechać, ale będzie to wtedy na pewno świadoma i dojrzała decyzja, a nie taka podjęta pod presją otoczenia. Aktualnie z radością rozpoczynam kierunki Artes Liberales oraz Socjologię Stosowaną i Antropologię Społeczną w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

IwK: A jak wyglądały Twoje przygotowania do olimpiady?

Doszłam do wniosku, że po tylu latach konkursów i olimpiad mam już całą wiedzę gramatyczną i leksykalną potrzebną do odniesienia sukcesu w OJA, i że wszelkie próby systematycznego nauczenia się czegokolwiek nowego w tym zakresie byłyby tylko kroplą w oceanie niuansowych zagadnień regularnie pojawiających się na olimpiadzie. Zamiast tego skupiłam się na robieniu mnóstwa arkuszy z poprzednich lat. Doszukiwałam się w nich schematów, zapamiętywałam wyrażenia, słowa i konstrukcje, które pojawiały się szczególnie często. Korzystanie z podręczników napisanych przez Henryka Krzyżanowskiego również okazało się bardzo pomocne.

IwKCo uważasz, że zadecydowało o tym, że odniosłaś sukces?

Podeszłam do OJA z postanowieniem, że nie dopuszczę do siebie stresu i złości za popełniane błędy.

IwK: Jakie błędy najczęściej popełniają osoby uczące się do olimpiady bez wsparcia ze strony starszych kolegów i koleżanek?

Próbują nauczyć się „wszystkiego”, co bardzo często je przerasta. Wtedy szybko się wypalają i tracą zainteresowanie, podczas gdy powinny skupiać się przede wszystkim na doskonaleniu zagadnień, które dobrze im wychodzą i sprawiają im przyjemność, żeby to dzięki nim właśnie zdobyć jak najwięcej punktów.

IwK: Powiedz szczerze: trudno przygotować się do Olimpiady Języka Angielskiego?

Tak. Bo nie da się do niej właściwie w pełni przygotować. Język i kultura angielska są tak szerokimi obszarami, że całkowite zgłębienie ich w kilka miesięcy w liceum jest zwyczajnie niemożliwe. To nie jest wina uczestników OJA, że na własnej skórze się o tym przekonują. Najlepsze, co mogą zrobić, to opracować strategię, żeby nie wypalić się od natłoku pracy i skupić się na wykorzystaniu swoich mocnych stron w tym konkursie

IwK: Czy wiedza zdobyta na olimpiadzie przydaje Ci się podczas studiów, przyszłej pracy zarobkowej?

Oczywiście. W obecnym świecie wysoka znajomość języka angielskiego jest kluczowa. Dodatkowo, nauczyłam się dobrze dysponować swoimi zasobami w obliczu ogromnego natłoku pracy, a także doceniać swoje mocne strony ponad obwinianie się za słabości. Dzięki temu mogę działać skuteczniej zarówno na studiach, jak i w każdej przyszłej pracy.

IwK: No dobrze, a co poza nauką? Jakie masz zainteresowania poza językiem angielskim?

Jestem zapaloną weganką i aktywistką klimatyczną, działam z grupą przyjaciół w antygazowym kolektywie bombelki. Poza tym interesuję się kulturą Irlandii i krajów Ameryki Łacińskiej. Czytam praktycznie wszystko, co wpadnie mi w ręce, jednak najbardziej lubię reportaże – szczególnie twórczość Ryszarda Kapuścińskiego i Hanny Krall.

IwK: Co Twoim zdaniem zyskują podopieczni inicjatywy Indeksu w Kieszeni ucząc się wspólnie z laureatami? 

Unikatową perspektywę osób, które najprawdopodobniej przechodziły przez to samo: doświadczały trudnych emocji związanych z frustracją i stresem, obwiniały się za popełniane błędy i zbyt niskie wyniki. Dzięki kontaktowi z laureatami można wspólnie przejść przez ten trudny okres, jakim jest udział w olimpiadzie, dbając o własny komfort i zasoby oraz doceniając i doskonaląc własne mocne strony.

IwK: Wiele osób obawia się, że ciężko będzie im nauczyć się do Olimpiady Języka Angielskiego korzystając z e-learningu. Dlaczego Twoim zdaniem jest to możliwe?

Oszczędza się dużo czasu przez brak konieczności wychodzenia z domu, by uczestniczyć w kursie. E-learning pomaga skupić się na zagadnieniach, które często są pomijane przy tradycyjnym sposobie prowadzenia zajęć. Dodatkowo, e-learning zachęca do samodzielnego zgłębiania wiedzy i porównywania źródeł.

IwK: Nie ukrywajmy, nauka do olimpiady to sporo wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Co takiego w kursie Indeksu w Kieszeni do Olimpiady Języka Angielskiego sprawia, że nauka staje się łączeniem przyjemnego z pożytecznym?

Perspektywa nowej wiedzy i pasji, które można zdobyć dzięki uczestnictwie w OJA. Szerokie słownictwo, głęboka znajomość kultury anglojęzycznej lub styczność z literaturą czy popkulturą angielską. To wszystko można zdobyć jednocześnie poświęcając się nauce i nastawiając się na odnoszenie sukcesów.

IwK: Dzięki za wywiad! Powodzenia na studiach i w kształceniu kolejnych roczników olimpijczyków!
4.7/5 - (na podstawie 51 ocen)
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl