fbpx

O ciszy nocnej słów kilka… Ważne zagadnienie na Olimpiadzie Wiedzy o Prawie

Silence

Kilka słów na temat ciszy nocnej z punktu widzenia prawa.

Zapraszamy do lektury artykułu przygotowanego przez naszego Prowadzącego kurs do Olimpiady Wiedzy o Prawie. Start w OWoP to świetny sposób na dostanie się na prestiżowe kierunki studiów z ułatwionym postępowaniem rekrutacyjnym oraz postawienie pierwszych kroków w przyszłej karierze prawniczej! Koniecznie zajrzyjcie do sekcji w której opisujemy nasz kurs przygotowujący właśnie do tej olimpiady.

Na wstępie trzeba wyraźnie zaznaczyć: wbrew obiegowej opinii w polskim prawie nie zostało uregulowane pojęcie ciszy nocnej. Żadna ustawa nie opisuje wprost czym jest cisza nocna ani w jakich godzinach obowiązuje. Powszechnie przyjęte widełki czasowe, tj. między 22 a 6 wynikają wyłącznie z praktyki i zwyczaju. To orzecznictwo sądów wskazuje, że w społecznym odczuciu, przez ciszę nocną należy rozumieć godziny od 22 do 6 rano.

Czy w takim razie możemy imprezować całą noc bez ograniczeń? Lub w drugą stronę – czy nie możemy nic zrobić z hałaśliwymi sąsiadami?

Co prawda pojęcie ciszy nocnej w potocznym rozumieniu nie jest nigdzie uregulowane, jednak są inne przepisy i możliwości, jakie możemy wykorzystać wobec sąsiadów zakłócających nasz spokój.

Jakie opcje mamy do wyboru?

 
Pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności za wykroczenie z art. 51 kodeksu wykroczeń.
Pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności cywilnej i żądanie zadośćuczynienia.
Próba pozbycia się sprawcy ze wspólnoty mieszkaniowej.

Powyższe możliwości uszeregowane są od najmniej do najbardziej dotkliwych dla sprawcy. Rozwinę przede wszystkim punkt pierwszy, bowiem jest to najbardziej powszechny sposób radzenia sobie z niesfornymi sąsiadami i wymagający od nas najmniej zaangażowania.

Nie tyle naruszanie ciszy nocnej, co po prostu naruszanie spoczynku nocnego stanowi wykroczenie. Zgodnie z treścią art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń:

„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”

Doprecyzowując: areszt może wynosić od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności do miesiąca, a grzywna do 5 tysięcy złotych. Formę zakłócenia należy rozumieć szeroko, mamy tu bowiem tylko przykładowe wyliczenie (krzyk, hałas, alarm), a następnie występuje zwrot „innym wybrykiem”, pod co można „podciągnąć” bardzo wiele. W praktyce może to być jak najbardziej głośna muzyka, śpiew, oglądanie telewizji czy inne głośne czynności. Zakłócić ciszę hałasem lub alarmem można zarówno w taki sposób, że sprawca sam uruchomi urządzenie emitujące hałas, spowoduje go w inny sposób (np. prowokując psa do szczekania) lub włączy alarm, jak również w taki, że nie przeszkadza emisji hałasu – nie wyłącza urządzenia emitującego hałas czy nie wyłącza alarmu (uwaga dla wszystkich, którzy ignorują swoje budziki J).  Oczywiście żartuje, raczej budziki nie przekraczają dopuszczalnych norm J. Przewidziane normy dopuszczalnego hałasu są różne w zależności m.in. od pory doby (pora dnia od godziny 6.00 do godziny 18.00; pora wieczoru od godziny 18.00 do godziny 22.00; pora nocy od godziny 22.00 do godziny 6.00) oraz przeznaczenia terenu (pod zabudowę mieszkaniową, na cele uzdrowiskowe, przemysłowe itd.). Przyjmuje się że poziom hałasu w strefie zamieszkania powinien mieścić się w zakresie 50 (pora nocna) – 60 (pora dzienna) decybeli.

Co na to Sąd Najwyższy?

  
Zdaniem Sądu Najwyższego, zakłócenie porządku publicznego polega na wywołaniu stanu, który w danym miejscu, czasie i okolicznościach, zgodnie z przyjętymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami, uważa się za nienormalny i który, w obiektywnym odbiorze, odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienie powszechnie akceptowanego zachowania się w miejscach dostępnych dla bliżej nieokreślonej liczby osób (wyr. SN z 2.12.1992 r., III KRN 189/92, Legalis). Zakłócenie porządku publicznego może zostać wywołane nawet głośną rozmową! Opisywano przypadek, gdy takie rozmowy prowadzone były przez mężczyzn stojących przed barem, jednego dnia o godz. 19.22 i drugiego o godz. 20.01, i zostały uznane za naruszające porządek publiczny, bowiem był to październik, było już ciemno, mały ruch i każda głośniejsza rozmowa w przestrzeni otoczonej budynkami jest wyraźnie słyszalna i przez to bardziej dolegliwa. Oczywiście nie popadajmy w skrajności, jednak jak widać przepisów tych nie należy lekceważyć.

Jeżeli natomiast chodzi o spoczynek nocny… Według definicji SJP „Spoczynek” oznacza bezczynność po pracy potrzebną dla nabrania sił; sen lub stan, w którym aktywność organizmu lub organu maleje. Ustawodawca wskazuje, że chodzi mu jedynie o takie przypadki spoczynku, które mają miejsce nocą. Dlatego potocznie znamię to utożsamia się z naruszeniem ciszy nocnej. Godziny ciszy nocnej zwykle ustalane są indywidualnie, np. w miejscowym prawie zwyczajowym lub zarządzeniu wspólnoty mieszkaniowej. W zależności od takich uregulowań godziny ciszy nocnej mogą być interpretowane różnie. Ze względu na powszechnie funkcjonujące przekonanie, że ustawodawca wprowadza i wiąże określone konsekwencje prawne z pojęciem ciszy nocnej, w praktyce zdarza się niejednokrotnie, że osoby zwracające się o przywrócenie spokoju, zakłócanego np. hałasem o godzinie 21.30 spotykają się z odmową powzięcia jakichkolwiek działań, ze względu na to, że nie rozpoczęła się owa cisza nocna. Tymczasem przecież w takiej sytuacji dochodzi do realizacji znamion wykroczenia z art. 51 KW.

Więcej o wykroczeniu

  
Omawiane wykroczenie jest skutkowe. Do jego dokonania konieczny jest skutek w postaci zakłócenia spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego lub wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym. Do realizacji znamion wykroczenia wystarczy jednorazowe zakłócenie spokoju.

Działanie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających może wpływać na wyższy wymiar kary. Podwyższenie wymiaru kary będzie powodował też chuligański charakter czynu.

Kiedy sąsiad narusza „ciszę nocną” i nie reaguje na nasze upomnienia najprościej będzie zadzwonić na policję i poprosić o interwencję. Kiedy policja przyjedzie na miejsce ma obowiązek sporządzić notatkę z interwencji. Jeśli nasz sąsiad regularnie stwarza problemy, będzie takich notatek więcej, a im więcej notatek tym więcej dowodów dla nas i tym większe problemy może mieć sąsiad. Już na etapie interwencji policja może nałożyć na sprawcę mandat w wysokości do 500zł. Jeżeli sąsiad omówi przyjęcia mandatu lub go nie zapłaci policja może skierować sprawę na drogę postępowania sądowego.

W skrócie


Podsumowując: zakłóceniem porządku może być każde zachowanie o dowolnej porze, które znacząco odbiega od przyjętych norm w danym miejscu
(nie musimy czekać do 22, żeby zadzwonić na policje).

Wyjątki – nie realizują znamion omawianego wykroczenia zachowania wypełniające „kontratyp” zwyczaju. Chodzi o powszechnie akceptowany, utrwalony w społeczeństwie sposób zachowania się, oparty na tradycji, dopuszczalny w określonych sytuacjach – np. konkretny dzień w roku, pewien rodzaj święta. Chodzi tu na przykład o noc sylwestrową czy wesele.

Wracając do punktu 2 – postępowanie cywilne. Naruszenie „ciszy nocnej” możemy również „podciągnąć” pod immisje (art. 144 KC) lub naruszenie dóbr osobistych (art. 23 i 24 KC), np. naruszenie prawa do odpoczynku czy bezpieczeństwa. Możemy wystąpić do sądu z pozwem i domagać się zaniechania dalszych naruszeń oraz zadośćuczynienia.

Ostatnia i najbardziej „brutalna” opcja to próba pozbycia się sąsiada ze wspólnoty mieszkaniowej. Artykuł 16 ustawy o własności lokali wskazuje przesłanki do żądania sprzedaży lokalu przez wspólnotę mieszkaniową, zgodnie z jego treścią: „Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości”. Dotyczy to jednak tylko lokali należących do wspólnoty mieszkaniowej. Uspokajam jednak wszystkich imprezowiczów – w praktyce tego rodzaju sankcja ma zastosowanie bardzo rzadko i dotyczy sytuacji raczej patologicznych.

Nie tylko rozwiązanie prawne

  
Wszystko powyżej opisane to oczywiście możliwości prawne, warto jednak zanim wkroczymy na ścieżkę prawną po prostu porozmawiać z sąsiadem, upomnieć czy poinformować co zamierzacie zrobić, jeśli nie zaprzestanie zakłócać spokoju. Często to wystarczy. A jeżeli nie… patrz wyżej.

Jeżeli natomiast planujemy imprezę, gdzie nie obejdzie się bez głośnych rozmów czy muzyki, najlepiej uprzedzić sąsiadów o takiej sytuacji. Dobrym rozwiązaniem będzie umieszczenie w bloku ogłoszenia o planowanej imprezie wraz z przeprosinami z góry za nadmierne hałasy. To coraz częściej praktykowany sposób informowania współlokatorów imprezach. Sąsiedzi wówczas powinni spojrzeć nieco łaskawszym okiem na taką sytuację. Pamiętajmy jednak, że zamieszczenie ogłoszenia nie wyłącza odpowiedzialności za zakłócanie porządku. To tylko nasze dobrowolne działanie i jedynie możemy liczyć na to, że troszkę tym udobruchamy sąsiadów.

 

To już niestety koniec naszego artykułu! Natomiast to nie koniec możliwości przygotowywania się do Olimpiady Wiedzy o Prawie. Więcej informacji o jedynym w swoim rodzaju kursie olimpijskim Indeksu w Kieszeni znajdziecie na dedykowanej podstronie. Już dziś dołącz do setek osób, które dzięki pomocy IWK dostali się do finału olimpiady!

Źródła:
– INP PAN dr hab. Paweł Daniluk, Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. C. H. Beck, 2019 r.
– Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń
– infor.pl
– Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny
– rp.pl
– baza orzeczeń Sądu Najwyższego
– Ustawa z 24 czerwca 1994 roku o własności lokali

 

autor artykułu: Dawid Książek

Grupa odnośnie Przygotowań do Olimpiady Wiedzy o Prawie

Chcesz być ze wszystkim na bieżąco? Dołącz do grupy na Facebooku!

5/5 - (na podstawie 13 ocen)
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl