Olimpiada Filozoficzna – wywiad z laureatem

 

Olimpiada Filozoficzna na przykładzie grafiki ze zdjęciem

Dziś zachęcamy Was do przeczytania najnowszego wywiadu w naszym cyklu!

 

Rozmawialiśmy z Dawidem Górasem, laureatem I miejsca w XXXI Olimpiadzie Filozoficznej. Zapraszamy do lektury!

Indeks w KieszeniCześć! Dzięki, że zgodziłeś się na wywiad 🙂 Może zaczniemy od tego, jak u Ciebie zaczęła się przygoda z olimpiadą? Dlaczego właśnie ta dziedzina?

Dawid Góras: Cześć! Cała przyjemność po mojej stronie. Wszystko zaczęło się od momentu, w którym zauważyłem, że na lekcjach języka polskiego najbardziej interesowały mnie nie same lektury lub wiersze, a „wstępy do epoki”. Były to zajęcia poświęcone wpływowym filozofom i nurtom w sztuce danego okresu. Niedługo po tym „odkryciu” dowiedziałem się od swojej dziewczyny, że istnieje coś takiego jak matura z filozofii. Postanowiłem zacząć się do niej przygotowywać. W czasie przygotowań zrozumiałem, że filozofia to pierwsza dziedzina, która naprawdę mnie interesuje. Po wakacjach spędzonych na czytaniu Tatarkiewicza postanowiłem zapytać moją licealną wychowawczynie, czy istnieje może Olimpiada z filozofii. Gdy okazało się, że faktycznie coś takiego istnieje, postanowiłem się zgłosić. Reszta to już historia.

IwKA Ciebie co najbardziej interesuje w filozofii?

DG: W filozofii najbardziej interesuje mnie nurt hermeneutyczny. Jego przedstawiciele kładą nacisk na: interpretacyjny stosunek człowieka do świata, wpływ języka na nasze myślenie oraz skończoność bytu ludzkiego, który jest determinowany zarówno przez naturę, jak i kulturę. Związani z tym nurtem są filozofowie tacy jak: Wilhelm Dilthey, Martin Heidegger, Hans-Georg Gadamer oraz Paul Ricoeur.

IwKCzy od początku miałeś konkretne plany odnośnie studiów? Wiedziałeś na jaką uczelnię chcesz się wybrać?

DG: Od momentu wygrania Olimpiady Filozoficznej byłem pewny, że chcę studiować filozofię na Uniwersytecie Łódzkim. Związane było to z moim przywiązaniem do tego miasta oraz planem studiowania równolegle dwóch kierunków.

IwK: A jak wyglądały twoje przygotowania do olimpiady?

DG: Czytanie. Baaardzo dużo czytania. Głównie opracowań i przeróżnych historii filozofii – raz o szerszym, raz o węższym zakresie tematycznym. Bardzo przydatne były również zebrane fragmenty źródłowe, które mają szczególną wartość podczas przygotowań do Olimpiady. Przed drugim etapem przez 80% czasu robiłem notatki, a pozostałe 20% poświęcałem na ich czytanie. Nie można jednak zapominać o ćwiczeniu pisania esejów, gdyż to właśnie esej często decyduje o dostaniu się do finału Olimpiady.

IwK: Co uważasz, że zadecydowało o tym, że odniosłeś sukces?

DG: Cóż za test na skromność! Wydaje mi się, że zadecydowała o tym dość szeroka wiedza z zagadnień, jakie wymagane były na OF. Równie ważna okazała się umiejętność kojarzenia i porównywania koncepcji, które na pierwszy rzut oka mogą wyglądać na dalekie od siebie. Sądzę, że szczypta szczęścia też miała w tym jakiś udział.

IwKJakie błędy najczęściej popełniają osoby uczące się do olimpiady bez wsparcia ze strony starszych kolegów i koleżanek?

DG: Z własnego doświadczenia wiem, że dużo błędów popełniłem przez niedoinformowanie w sprawach formalnych. Gdy pierwszy raz przygotowywałem się do olimpiady, zupełnie nie wiedziałem, czego komisja może ode mnie wymagać. Na przykład myślałem, że cztery bloki tematyczne na drugim etapie oznaczają, że mam nauczyć się jednego z nich i to z tego jednego będę egzaminowany. Kompletnie nie wiedziałem również jak formalnie napisać esej i właśnie brak wiedzy w tej kwestii sprawił, że swoje pierwsze podejście do Olimpiady Filozoficznej zakończyłem już na drugim etapie.

IwKPowiedz szczerze: trudno przygotować się do Olimpiady Filozoficznej?

DG: Jeśli filozofia Cię naprawdę interesuje, wiesz z czego powinieneś się przygotowywać i na jakie rzeczy zwrócić uwagę, to nie powinno być większych problemów z uzyskaniem tytułu finalisty. Jeśli jednak za każdym razem musisz zmuszać się do czytania i rozważanie filozoficznych problemów nie przynosi Ci najmniejszej przyjemności, to zdecydowanie będzie trudno. W najgorszej sytuacji są jednak ci, którzy mają wiedzę, lubią filozofię, ale po prostu nie mają wystarczających informacji dotyczących strony technicznej.

IwK: Czy wiedza zdobyta na olimpiadzie przydaje Ci się podczas studiów, przyszłej pracy zarobkowej?

DG: Zdecydowanie. Studiuję filozofię, a swoją przyszłość wiążę z pracą na uniwersytecie, więc bagaż wiedzy, który wyniosłem z Olimpiady Filozoficznej stanowił świetny start do „poważnego” studiowania interesującej mnie dziedziny.

IwKNo dobrze, a co poza nauką? Jakie masz zainteresowania poza filozofią?

DG: Dużo słucham polskiego i zagranicznego rapu. Zdecydowanie za dużo gram z kolegami w gry takie jak: League of Legends, Counter Strike i Heroes 3. Siedzę sporo na Twitchu i lubię przeglądać zdjęcia kotów na Instagramie.

IwK: Co Twoim zdaniem zyskują podopieczni inicjatywy Indeksu w Kieszeni ucząc się wspólnie z laureatami?

DG: Przez pierwsze półtora roku mojej przygody z filozofią nie miałem nikogo, kto mógłby sprawdzić moją wiedzę, doradzić mi za co powinienem się zabrać lub na co zwrócić szczególną uwagę. W moim liceum nie było ani zajęć z filozofii, ani nawet etyki, więc na początku byłem zupełnym samoukiem. Dopiero podczas mojej ostatniej Olimpiady poznałem się z nauczycielem z innego liceum, który stał się moim filozoficznym mentorem i uważam, że bardzo przyczynił się do mojego sukcesu. Zapewniam moim podopiecznym to, czego na początku mojej drogi tak bardzo mi brakowało, czyli: wyjaśnienie trudniejszych kwestii, polecanie konkretnych książek, sprawdzenie wiedzy, dzielenie się „olimpijskim” doświadczeniem i szeroko pojęte wsparcie.

IwK: Wiele osób obawia się, że ciężko będzie im przygotować się do Olimpiady Filozoficznej korzystając z e-learningu. Dlaczego Twoim zdaniem jest to możliwe?

DG: Jestem zdania, że jeśli obu stronom zależy na dobrej współpracy, to spotkania online nie stanowią żadnego problemu. Widać to choćby na studiach, gdzie na kierunkach takich jak filozofia, na które ludzie idą z zainteresowania, zdalna nauka przebiega niezwykle sprawnie i skutecznie. Spotkania w formie e-learningu są również o tyle dobre, że możemy kontaktować się z dwóch różnych końców świata i nie marnować czasu na dojazdy.

IwK: Dzięki za wywiad! Powodzenia na studiach i w kształceniu kolejnych roczników olimpijczyków!

DG: Dzięki!

Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl