fbpx

Olimpiada Fizyczna – wywiad z laureatem

Wywiad z Filipem Bojdeckim - dlaczego Olimpiada Fizyczna?

 

Wywiad z laureatem Olimpiady Fizycznej

 

Dzisiaj rozmawiamy z Filipem Bojdeckim, laureatem LXVI Olimpiady Fizycznej, a także Srebrnym Medalistą Międzynarodowego Konkursu Uniwersyteckiego (UPC). 

 

Indeks w KieszeniCześć! Dzięki, że zgodziłeś się na wywiad 😊 Może zaczniemy od tego, jak u Ciebie zaczęła się przygoda z olimpiadą? Dlaczego właśnie ta dziedzina?

Filip Bojdecki: Właściwie od fizyka była dla mnie syntezą moich przyrodniczych zainteresowań. W gimnazjum zwróciłem na nią większą uwagę i zaskoczyło. W liceum właściwie już wiedziałem, że będę startował w olimpiadzie fizycznej. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że padło na fizykę ze względu na to, że stawiała przede mną najciekawsze pytania, nie tak skomplikowane i trudne do jednoznacznej odpowiedzi jak biologia i nie tak abstrakcyjne jak matematyka.

 

IwKA Ciebie co najbardziej interesuje w fizyce?

FB: Co tutaj dużo mówić… Najbardziej interesuje mnie to, czego nie wiem, a opowiedzieć czego nie wiem jest z natury rzeczy dość trudno. Fizycy wiedzą, że współczesne teorie mają dziury. Mnie też dane było dowiedzieć się już o kilku. Najbardziej ciekawi mnie co z nich dalej wylezie.

 

 IwKCzy od początku miałeś konkretne plany odnośnie studiów? Wiedziałeś, na jaką uczelnię chcesz się wybrać?

FB: Mówiąc szczerze nie. Wiedziałem pewnie od połowy liceum, że prawie na pewno będzie to fizyka, a już na pewno, że będzie to jakoś związane z fizyką. Nie byłem jednak pewien i do ostatniej chwili medycyna wisiała w powietrzu – jako laureat OF miałem też taką możliwość. Jest zbyt wiele ciekawych rzeczy, żeby dotknąć wszystkich. W chwili, w której to pisze przeżywam renesans zainteresowań przyrodniczo-ekologicznych i kombinuję czy nie dałoby się i tej dziedzinie poświęcić chwili. Nie wykluczam przy tym, że za kilka lat zrobię zwrot np. w kierunku czystej matematyki.

FB: Ostatecznie jednak swoją decyzję o studiowaniu na UW fizyki oceniam bardzo pozytywnie i drugi raz podjąłbym taką samą.

 

IwK: A jak wyglądały twoje przygotowania do olimpiady?

FB: Miałem to szczęście, że trafiłem na wyśmienitego nauczyciela fizyki, który w gimnazjum pomógł mi rozwinąć moje pasje, a w liceum pokazał z kim rozmawiać, żeby rozwijać się dalej.

FB: Przygotowania do olimpiady sprowadzały się więc do uczęszczania na kółko fizyczne, które prowadziła w mojej szkole polecona przez mojego fizyka osoba. Właściwie byłem jedynym uczestnikiem tego kółka. W trakcie tych spotkań pewnie tak w 50% przypadków zajmowaliśmy się czymś bezpośrednio związanym z olimpiadą. W większości była to rozmowa o mieszance fizyki z filozofią.

FB: Dużo pracy też włożyłem w to samemu. Właściwie zawsze miałem z tyłu głowy zadanko do myślenia nad nim. Jak już absolutnie nie miałem pojęcia co z nim zrobić – pytałem na kółku. Znamienne jest to, że o tym, że książka, której używałem ma odpowiedzi dowiedziałem się dopiero jak byłem w II etapie olimpiady.

  

IwKJakie błędy najczęściej popełniają osoby uczące się do olimpiady bez wsparcia ze strony starszych kolegów i koleżanek?

FB: Do olimpiady należy się przygotowywać inaczej niż do jakiegokolwiek sprawdzianu w szkole. Przede wszystkim trzeba głęboko rozumieć temat i umieć podważać swoje własne rozumowania, żeby je testować. Jednocześnie nie bojąc się szalonych rozwiązań. Przeczytanie podręcznika to dopiero początek zabawy. Wszystko, co się przeczytało trzeba bardzo głęboko przyswoić i zrozumieć – to na tym etapie przydatne może być wsparcie. Podręcznik nieraz nie jest w stanie oddać sposobu myślenia o problemie.

 

IwKPowiedz szczerze: trudno przygotować się do fizycznej?

FB: Jeśli by to mierzyć normalną miarą ilości godzin pracy to bardzo trudno. Jeśli jednak jest się w to wszystko porządnie wkręconym i szczerze się interesuje fizyką to wydaje mi się, że jest to osiągalne przy racjonalnej ilości pracy postrzeganej jako praca.

 

IwKNo dobrze, a co poza nauką? Jakie masz zainteresowania poza fizyką?

FB: Chyba można powiedzieć, że mam. W sposób regularny uprawiam sport. Trenuje kolarstwo i ścigam się na rowerze. Jak już wspominałem odkrywam teraz na nowo nauki biologiczne. Mniej regularnie zajmuję się bardzo skromnym muzykowaniem i rysunkiem a ostatnimi czasy zaczynam się bawić akwarelą. Nie lubię w zasadzie się ograniczać poza sportem, który jest ze mną już od wielu lat do jakiejś konkretnej pasji, jak tylko mam ochotę czegoś spróbować staram się tego spróbować i poświęcić temu trochę serca.

 

IwK: Co Twoim zdaniem zyskują podopieczni inicjatywy Indeksu w Kieszeni ucząc się wspólnie z laureatami?

FB: Przede wszystkim zyskują wiedzę jak podchodzić do problemów olimpijskich, które są zupełnie inne niż problemy szkolne. Nieraz wymagają specyficznych trików, a prawie zawsze sposobu myślenia innego od typowo akademickiego podejścia jak i od podejścia typowo szkolnego. Nie jest to opisane w zasadzie w żadnej znanej mi książce.

 
IwK: Wiele osób obawia się, że ciężko będzie im nauczyć się do Olimpiady Fizycznej korzystając z e-learningu. Dlaczego Twoim zdaniem jest to możliwe?

FB: E-learning stawia problemy wystarczająco trudne, żeby stanowiły wyzwanie, a nie tak trudne, żeby zabiły chęci do dalszej nauki. Przekazuje też wszystkie najważniejsze treści, które przewijają się na zajęciach stacjonarnych. Jeśli ktoś jest zmotywowany i chce dowiedzieć się tego czego nie wie – e-learning jest dla niego. Na wszystkie pytania dostanie odpowiedź. Jedyne co różni kurs e-learningowy od stacjonarnego to to, że trudniej jest zarażać pasją przez Internet niż na żywo. Jednak, jeśli ktoś pasję do fizyki w sobie ma na pewno na e-learningu ją rozwinie i ma szanse walczyć o olimpijskie laury!

 

IwK: Dzięki za wywiad! Powodzenia na studiach i w kształceniu kolejnych roczników olimpijczyków!

Grupa odnośnie Przygotowań do Olimpiady Fizycznej

Chcesz być ze wszystkim na bieżąco? Dołącz do grupy na Facebooku!

5/5 - (na podstawie 14 ocen)
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl