fbpx

Platon z kubkiem, czyli skąd wzięła się teoria idei? Olimpiada Filozoficzna

Kubek z książką

Źródło: pixabay.com

Zapraszamy do lektury tekstu przygotowanego przez prowadzącego olimpijski kurs Indeksu w Kieszeni! Po zapoznaniu się ze wpisem koniecznie zajrzyj na podstronę dedykowaną w całości Olimpiadzie Filozoficznej, na której umieściliśmy szereg cennych informacji dotyczących startu właśnie w OF!

 

Jak to się dzieje, że różne jednostkowe rzeczy możemy opisywać tym samym słowem ogólnym? Gdy zastanowimy się głębiej, zadziwiające jest, że tego samego słowa używamy określając niskie, walcowate metalowe naczynie z rączką i mówiąc o wysokim, białym, ceramicznym naczyniu, które zwęża się na dole.

Małe dziecko pewnie samo by nie wpadło na to, że obie te rzeczy są tym samym – kubkiem – i mówi się o nich używając tego samego słowa. Każdy z nas widział w życiu inne kubki niż dowolna inna osoba. Co więcej, pewnie wielu naszych znajomych nigdy nie widziało żadnego kubka, który my widzieliśmy i na odwrót. A jednak, gdy mówimy „kubek”, doskonale się rozumiemy. Te zadziwiające zjawiska – używanie tego samego słowa ogólnego do wielu bardzo różnych konkretnych rzeczy i możliwość sensownej komunikacji między ludźmi, którzy mają różne doświadczenia – od początku dziwiły myślicieli. A zdziwienie światem jest jednym z pierwszych źródeł filozofii. Cofnijmy się więc do jej początków.

Pierwsi greccy filozofowie próbowali opisać świat, odwołując się do rozumowych zasad lub obserwacji. Każde z tych podejść wytworzyło swój specyficzny sposób myślenia, który był nie do pogodzenia z drugim. Podejście rozumowe prowadzi do odrzucenia świadectwa zmysłów, które stoi w sprzeczności z logicznymi zasadami. Z kolei skupienie się na obserwacji zmiennego świata uniemożliwia wyciąganie ogólnych wniosków. Spór ten został rozwiązany przez Platona, który, wprowadzając nowe pojęcie idei, pogodził oba sposoby patrzenia na świat. Właśnie to rozwiązanie pozwoliło Platonowi na wyjaśnienie jak możliwe jest sensowne używanie terminów ogólnych – takich jak „kubek”.

 

Olimpiada Filozoficzna: Parmenides i eleaci – ufając rozumowi

 

Mózg złożony z drewnianych puzelków

Źródło: pixabay.com

 

Filozofowie z Elei, począwszy od Parmenidesa, reprezentowali podejście do świata, które polegało wyłącznie na rozumowej analizie. Parmenides swoje rozważania rozpoczął od twierdzenia, które jest oczywiste: byt jest, a niebytu nie ma. Byt, czyli po prostu to, co istnieje. Twierdzenie to wydaje się tak proste, że aż banalne, ale Parmenides wyciąga z niego zaskakujące wnioski.

Byt jest wieczny – nigdy nie powstał i nigdy nie zginie. Gdyby powstał, to musiałby powstać albo z bytu, albo z niebytu. W pierwszym przypadku by nie powstał, bo istniałby już wcześniej. Drugi przypadek też jest niemożliwy, bo coś nie może powstać z niczego. (Warto zauważyć, że ta zasada, oczywista dla Greków, zostanie odrzucona przez filozofię chrześcijańską, która musi uwzględniać prawdę wiary o stworzeniu przez Boga świata ex nihilo – z niczego). Podobnie nie zginie, bo musiałby się zmienić w byt albo niebyt – argumentacja jest analogiczna do powyższej. Byt jest niezmienny – po zmianie musiałby być czymś innym, czyli niebytem, a jego przecież nie ma. Podobnie byt jest nieruchomy – ruch to zmiana i wymaga miejsca, które może być bytem lub niebytem, ale w obu przypadkach – jak powyżej – dojdzie do sprzeczności.

 

Tylko jeden byt i krytyka ruchu

 

Takie dowody eleackich filozofów doprowadziły do powstania koncepcji głoszącej, że naprawdę istnieje tylko jeden byt, który jest wieczną, niezmienną, nieruchomą i doskonałą kulą. Taki sposób patrzenia na świat jest sprzeczny z naszym codziennym doświadczeniem, więc następcy Parmenidesa zajęli się obalaniem różnych naturalnych ludzkich przekonań.

Dobrym tego przykładem jest krytyka ruchu przeprowadzona przez Zenona z Elei. Filozof ten, w jednym z kilku swoich argumentów przeciwko ruchowi, przedstawia historię wyścigu między żółwiem i Achillesem. Żółw, jako zdecydowanie słabszy, dostał od Achillesa fory – wystartował w tym samym momencie co Achilles, ale z punktu położonego w połowie drogi między startem Achillesa a metą. Wydaje się nam, że prędkonogi Achilles z łatwością dogoni wolnego żółwia. Jednakże Zenon udowadnia, że nigdy tak się nie stanie. Zanim Achilles dobiegnie do miejsca, z którego wystartował żółw, ten posunie się trochę do przodu. Achilles więc, aby wyprzedzić żółwia, musi dobiec do miejsca, w które przesunął się żółw, ale w tym czasie żółw znowu zdąży nieco się przesunąć. I tak bez końca. Logicznym dla Zenona wnioskiem jest ten sprzeczny z naszymi codziennymi doświadczeniami. Okazuje się, że ruch – jako sprzeczny – jest niemożliwy.

 

Olimpiada Filozoficzna: Heraklit – wierząc zmysłom

 

Radykalnie inny sposób patrzenia na świat prezentował Heraklit z Efezu. Jest on autorem słynnego powiedzenia, że wszystko płynie (panta rhei) – nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, bo gdy wejdziemy w to samo miejsce drugi raz, będą tam już inne wody. Dla Heraklita wszystko w świecie zmienia się tak jak rzeka. Człowiek w różnych momentach życia ma inne wspomnienia i charakter. Nawet w ciągu tego samego dnia można mieć różne emocje – jak więc mówić o tym, że ciągle mamy do czynienia z tym samym człowiekiem? O niczym tak naprawdę nie możemy powiedzieć, że jest, co najwyżej, że się staje. Rzeka, roślina, zwierzę czy człowiek w konkretnym momencie nie jest, tylko się staje, bo jest jakimś etapem procesu. Ten pogląd głoszący zmienność rzeczy nazywamy wariabilizmem. Tylko to, że wszystko się zmienia, jest stałe.

 

Olimpiada Filozoficzna: Platon – odkrywając świat idei

 

Posąg platona

Źródło: pieknoumyslu.com

 

Platon łączy oba prezentowane wyżej podejścia, odnosząc to heraklitejskie do świata postrzeganego zmysłowo, a to parmenidejskie do czegoś nieznanego wcześniejszej filozofii – świata idei. Poglądy Platona w tej kwestii zwięźle opisuje jego uczeń – Arystoteles:

[Platon za młodu] przyjął za swoją opinie Heraklita, że ponieważ wszystkie rzeczy podpadające pod zmysły są w ustawicznym przepływie, wobec tego nie może być o nich wiedzy. I taki pogląd podzielał też później. A ponieważ Sokrates pozostawiając na uboczu całą przyrodę i zajmując się jedynie sprawami etyki, poszukiwał na tym terenie tego co ogólne i pierwszy zajął się problemem definicji, więc Platon, wciąż przekonany o tamtym, uznał, że to co ogólne dotyczy czegoś innego aniżeli rzeczy postrzegalne. Uważał bowiem za niemożliwe, żeby określenie ogólne odnosiło się do czegoś ze świata tych rzeczy, które stale się zmieniają. I ten drugi rodzaj bytu nazwał on ideami twierdząc, że wszystkie rzeczy postrzegalne istnieją oddzielone od nich i mają od nich nazwy, gdyż przez uczestnictwo w ideach istnieje wielość rzeczy jednoimiennych z nimi.

Arystoteles, Metafizyka, I.6, 987a-988a (przeł. T. Żeleźnik)

Wyjaśnijmy ten fragment tekstu korzystając z informacji z początku artykułu. Platon:

 

1. przyjmował heraklitejskie spojrzenie na świat zjawisk,

2. za Sokratesem, który skupiał się na etyce i mówił o pojęciach ogólnych, takich jak sprawiedliwość i cnota, uznał istnienie tego, co ogólne,

3. zauważył, że to, co ogólne, nie może być zmienne, a raczej odpowiada z natury parmenidejskiemu bytowi,

4. uznał, że ten inny, ogólny rodzaj rzeczy to ogólne idee, w których uczestniczą jednostkowe rzeczy.

 

Platon wyszedł poza sokratejskie, czyli tylko etyczne, rozumienie idei – w kolejnych platońskich dialogach idee ewoluowały od bycia takimi wzorami jak pobożność czy męstwo, do stania się wzorami wszystkich bytów. Skąd jednak wiadomo, że takie idee istnieją? Możemy tu przyjąć – mówiąc współczesnym językiem – że idee odpowiadają pojęciom jakie mamy w umysłach. Idea kubka będzie więc wzorem dla każdego kubka, a jej treść jest tym samym co znaczenie słowa „kubek” i treść pojęcia kubka w ludzkim umyśle.

Idea kubka może pochodzić z naszego doświadczenia zmysłowego jako uogólnienie dokonane na podstawie różnych kubków, które widzieliśmy. Taki pogląd, wyrażony wprost między innymi u Johna Locke’a – czołowego przedstawiciela empiryzmu – będzie bardzo popularny w filozofii nowożytnej i współczesnej. Według Locke’a, gdy patrzymy na kubek, w naszym umyśle pojawia się idea prosta tego konkretnego kubka. Gdy będziemy mieć w umyśle wiele takich jednostkowych idei prostych, będzie mogła powstać wskutek abstrakcji idea ogólna – proces jej powstawania polega na pomijaniu tych cech, którymi kubki się od siebie różniły (np. kolor, rozmiar), a pozostawianiem tych, które były dla nich wspólne.

 

Platon podąża jednak inną drogą

 

Zwraca uwagę, że mamy w umysłach też inne idee, na przykład ideę równości. Taka idea nie może pochodzić z doświadczenia zmysłowego – nikt przecież nigdy nie widział dwóch dokładnie takich samych rzeczy. Nawet dwa „identyczne” produkty wychodzące z tej samej fabryki będą się między sobą troszkę różniły – trzeba się tylko odpowiednio dokładnie im przyjrzeć.  Mimo to mamy taką ideę w głowie – dowodem może być fakt, że  mówimy o równości, tak samo rozumiemy to pojęcie i stosujemy je, gdy widzimy prawie takie same rzeczy, mając jednak na myśli, że są one dokładnie takie same.

Idea równości nie może więc pochodzić z doświadczenia. Skoro nie stąd, a ponadto ma ją w umyśle każdy, to rozwiązanie nasuwające się Platonowi było takie, że idea ta jest wrodzona. Platon nie jest więc, jak wspomniany wcześniej Locke, empirystą, który szuka źródła poznania w zmysłach, ale – co stało się teraz wyraźne – racjonalistą, który dopatruje się go w rozumie. Co więcej, jest racjonalistą specyficznego rodzaju – natywistą, czyli takim, który twierdzi, że ludzie mają, przynajmniej w jakimś zakresie, wiedzę wrodzoną.

 

Idea równości

Równość oraz sprawiedliwość pod postaciami kobiety i mężczyzny

Źródło: pixabay.com

 

Idea równości – jako nie mająca podstaw w świecie poznawanym zmysłami – musi należeć do zupełnie innego świata. Dlatego właśnie Platon uznaje istnienie dwóch światów – świata zjawisk, w którym rzeczy tylko, jak u Heraklita, się stają oraz świata idei, które są prawdziwie istniejącymi bytami i wzorami dla przemijających rzeczy. Idee istnieją prawdziwie, bo mają charakter podobny do parmenidejskiego bytu – nie zmieniają się, są poznawalne tylko rozumem, cechują się doskonałością.

W platońskim dialogu Menon Sokrates rozmawia z niewolnikiem, który nie ma żadnego pojęcia o geometrii, i zadaje mu pytania związane z pewnymi zależnościami geometrycznymi. Za każdym razem niewolnik sam decyduje jak odpowiedzieć, więc pod koniec okazuje się, że w zasadzie to on, a nie Sokrates, udowodnił twierdzenie geometryczne. Nigdy wcześniej o nim nie słyszał, odpowiadał jednak dobrze; miał tę wiedzę „w głowie” od urodzenia, tylko wcześniej jej sobie nie przypomniał – wnioskuje Platon. Poznanie idei odbywa się więc na drodze anamnezy – przypominania sobie wrodzonej wiedzy.

 

Tak samo więc będzie z ideą kubka

 

Każdy z nas urodził się z wzorcem tego, czym jest kubek. Po prostu widząc konkretne kubki przypominamy sobie tę ideę i dlatego wiemy, czym one są. Dzięki temu też jesteśmy w stanie się porozumieć, chociaż każdy z nas widział w życiu inny zestaw kubków. Dzisiaj brzmi to śmiesznie, może nawet absurdalnie. Musimy jednak przyznać, że argumenty Platona są pomysłowe i spójne. Tym bardziej biorąc pod uwagę to, że tworzył on w czasach, gdy nie było jeszcze nauki we współczesnym sensie, a znany mu świat jawił się jako o wiele mniej różnorodny niż dzisiejszy.

Platon sam modyfikował swoją teorię idei w kolejnych tekstach, a w końcowym okresie swojej twórczości był świadom problemów, które się z nią wiążą, jednak jej rola w dziejach filozofii i kultury jest mimo wszystko ogromna. Teoria idei pogodziła wykluczające się intuicje Parmenidesa i Heraklita, zapoczątkowała ważne spory o to, w jaki sposób istnieją pojęcia ogólne czy twierdzenia matematyki oraz dała filozoficzne podstawy dualistycznej wizji świata, która później, w połączeniu z religią chrześcijańską, głęboko wpłynęła na zachodni sposób myślenia.

 

Olimpiada Filozoficzna: polecana literatura – podstawowe podręczniki do historii filozofii:

 

• W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, Warszawa, wiele wydań (trzy tomy; najbardziej znany podręcznik do historii filozofii, już nieco przestarzały, ale nadal często polecany, dobry na początek przygody z filozofią, która i tak jest ciągłym uczeniem się na nowo)
• F. Copleston, Historia filozofii, Warszawa 2010 (t. I – Grecja i Rzym; całość ma jedenaście tomów, to zdecydowanie zbyt obszerna pozycja, jak na potrzeby olimpijczyków, a nawet studentów, ale warto do niej zaglądać szukając szczegółowych informacji)
• G. Reale, Historia filozofii starożytnej, Lublin 2012 (pięć tomów; to szczegółowa pozycja dla osób głębiej zainteresowanych początkami filozofii) lub G. Reale, Myśl starożytna, Lublin 2012 (jednotomowe streszczenie Historii filozofii starożytnej)

 

Pamiętajcie również o możliwości wzięcia udziału w przygotowaniach do Olimpiady Filozoficznej, dzięki którym awans do finału będzie w zasięgu ręki! Kurs łączy w sobie obszerną bazę materiałów, bieżące wsparcie laureatów poprzednich edycji oraz wiele ćwiczeń oraz rozwiązywania próbnych arkuszy. Wszystkie niezbędne informacje zawarliśmy na dedykowanej Olimpiadzie stronie

 

Autor tekstu: Tomasz Detlaf

Grupa odnośnie Przygotowań do Olimpiady Filozoficznej

Chcesz być ze wszystkim na bieżąco? Dołącz do grupy na Facebooku!

5/5 - (na podstawie 15 ocen)
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl