Globalne ocieplenie

Pasmio od koloru niebieskiego do czerwonego

Źródło: showyourstripes.info – World Meteorological Organization


Jak wygląda globalne ocieplenie? – Powyższa grafika okazuje się być całkiem wdzięcznym przedstawieniem rosnących temperatur globalnych. Powstała w ramach akcji społecznej Światowej Organizacji Meteorologicznej zapoczątkowanej 21 czerwca. Użytkownicy mogli wygenerować obraz ukazujący anomalie średniej temperatury rocznej dla swojej lokalizacji. W tym wypadku wygenerowany został obraz podsumowujący 168 lat obserwacji średniej temperatury globalnej w latach 1850 -2018.

Okres relatywnie stabilnego wzrostu temperatur trwający od lat 20-tych XX wieku do końca lat 70-tych przechodzi po roku 1980 ku gwałtownej eksplozji światowych temperatur. W roku 2016 odchył temperatury globalnej od średniej lat 1951-1980 wyniósł już prawie 1°C.

 

Wykres z anomaliami temperatur

Źródło: Berkeley Earth


Czerwiec roku 2019 był najgorętszym czerwcem w historii pomiarów globalnych. Wyprzedził tym samym czerwiec 2016 roku o 0,1°C. Był to również 414. miesiąc z rzędu (!) z temperaturą przekraczającą XX-wieczną średnią dla danego miesiąca. Lipiec 2019, pomimo tego że mniej ekstremalny, w Polce dołączył do niechlubnego zestawienia jako 415. miesiąc z rzędu. Z dużym prawdopodobieństwem również jako najgorętszy miesiąc w historii pomiarów.

Szczegóły tego trendu można znaleźć na stronie:

https://twitter.com/CopernicusECMWF/status/1158343175305609217

W skali mikro te z pozoru niewielkie odchyły w temperaturze globalnej oznaczały rekordową falę upałów w Zachodniej
i Centralnej Europie, objawiającą się rekordowymi temperaturami między innymi we Francji (rekordowe 46°C osiągnięte 28 czerwca) oraz rekordowym upałem 25 lipca podczas którego pobite zostały dotychczasowe rekordy temperatury
w Niemczech, Holandii i Belgii. Jednakże w przypadku okresów podwyższonych temperatur tak zwane rekordy klimatyczne, które trafiają na pierwsze strony gazet nie są tak istotne, jak ich wpływ na ludzi.

 

Upał – cichy zabójca

 

Używając słowa katastrofa przyzwyczailiśmy się do spektakularnych obrazów zniszczenia i paniki. Zastosowanie go do opisu sytuacji, w której przeciętna temperatura w Europie jest niespełna 2°C wyższa od przeciętnej w danym okresie wydaje się zatem dość przewrotne. Żniwo fal upałów nie jest widoczne, nie czyni ich to jednak mniej groźnymi.

Podczas upałów w Holandii w 2003 roku, mniej intensywnych od tych z 2019 roku życie straciło około 300 osób więcej, niż w normalnych warunkach o tej porze roku. Źródła rządowe określiły to mianem „niewielkiego wzrostu umieralności”. Gdyby podobna liczba osób zginęła w wyniku pożaru tudzież katastrofy lotniczej byłaby to trauma narodowa na skalę dziesięciolecia. W skali kontynentu w wyniku wysokich temperatur zginęło w tamtym roku około 70 tysięcy osób; bilans z lata 2019 roku jest wciąż nieznany. Różni się jednak natura zgonów: zwiększenie liczby zawałów serca u osób z problemami krążeniowymi brzmi mniej spektakularnie niż plażowicze zatopieni 20-metrową falą tsunami.

 

Klimat a zmiana pogody

 

Fale upałów nie są zjawiskiem nowym. Polski rekord temperatury wynoszący 40,2°C został ustanowiony w latach 20-tych. Warto jednak radykalnie rozgraniczyć pogodę od klimatu. Jako przykład posłuży poniższe pytanie:

Czy upały z czerwca i lipca 2019 były spowodowane zmianami klimatycznymi znanymi jako globalne ocieplenie?

 

Odpowiedź brzmi:  Niezupełnie.

 

Na wystąpienie fali upałów wpływa szereg czynników począwszy od okresowej dynamiki cyrkulacji atmosferycznej, polegającej między innymi na transporcie mas powietrza z cieplejszych szerokości geograficznych, wilgotności powietrza, zachmurzenia etc. Niewątpliwie jednak zmiany klimatu miały wpływ na kształtowanie się czynników sprzyjających ostatnim upałom.

Wykres przypominający przesunięcie rozkładu normalnego

Źródło: Intergovernmental Panel on Climate Change


Grafika powyżej ukazuje jak niewielka zmiana temperatury średniej wpływa na cały rozkład normalny temperatur lokalnych. Efektywnie zwiększa to prawdopodobieństwo występowania wysokich temperatur oraz przyczynia się do kreowania nowych ekstremów.

Doprowadza to nie tylko do fal upałów, ale również innych niezwykłych zjawisk, takich jak intensywne śnieżyce na Wschodnim Wybrzeżu USA – zwiększona temperatura mórz wpływa na ilość opadów, również zimą czy też rekordowe mrozy w Wielkiej Brytanii – topnienie lodowców osłabia ogrzewający wpływ Prądu Zatokowego na Europę Zachodnią.

Przez globalne ocieplenie ekstremalne zjawiska pojawiają się tam, gdzie nie powinny się normalnie znaleźć. Rekordowe temperatury na dalekiej Syberii doprowadziły do samozapłonu lasów oraz zapalenia się warstw płytkiego torfu. Doprowadziło to do rekordowej emisji CO2 oraz zniszczenia 4,3 milionów hektarów tajgi. Podobne zjawiska dotknęły również całej strefy polarnej. Pożary lasów rozprzestrzeniają się też na Alasce, a pod wpływem wysokich temperatur przyspieszyło topnienie Lądolodu Grenlandzkiego.

Dalsze informacje po poniższym linkiem:

 

Odchylenie w temperaturze średniej o kilka dziesiętnych °C wystarczyło, aby doprowadzić do kilkudziesięciu tysięcy potencjalnych zgonów, rekordowych pożarów lasów oraz zamiany części lodu na Grenlandii w rzekę. Wszystko to pokazuje, że nie warto lekceważyć drobnych zmian w klimacie.

 
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl