fbpx

Skuteczna nauka do Olimpiady Geograficznej – wywiad

Olimpiada Geograficzna zalicza się do tych z najdłuższą historią spośród wszystkich olimpiad przedmiotowych w Polsce. W dzisiejszym wywiadzie dowiecie się co zrobić by nauka do Olimpiady Geograficznej była możliwie efektywna!

Po przerwie przyszedł czas na kolejny z naszego cyklu wywiadów. Tematem rozmowy była Olimpiada Geograficzna

Rozmawialiśmy z Karolem Czarneckim, laureatem drugiego miejsca na XLII Olimpiadzie Geograficznej oraz zwycięzcą III Bałtyckiej Olimpiady Geograficznej. Zapraszamy do lektury!

Indeks w KieszeniCześć! Dzięki, że zgodziłeś się na wywiad 😊 Może zaczniemy od tego, jak u Ciebie zaczęła się przygoda z olimpiadą? Dlaczego właśnie Geografia?

Karol Czarnecki: Jako dziecko wykazywałem szczególne zainteresowanie wszelkimi mapami i atlasami. Przez dłuższy czas je zbierałem i zdołałem ich sporo u siebie nagromadzić, każdy znałem na wskroś.

Na etapie gimnazjum i liceum miałem dzięki temu dosyć sporą wiedzę i dobrze zdefiniowane zainteresowania. Miałem też wielkie szczęście do świetnych nauczycieli, dzięki których  zaangażowaniu znacząco poszerzyłem swoją wiedzę, i którzy popchnęli mnie do startu w olimpiadach, zarówno tych kuratoryjnych jak i w samej OG.

IwKA Ciebie co najbardziej interesuje w Geografii?

KC: Luźno zdefiniowany element łączący geografię fizyczną/ i ekonomiczno-społeczną. Absolutnie fascynującym jest dla mnie doszukiwanie się przeróżnych zależności i oddziaływań, często dość nieoczywistych. Szczególnie uwielbiam takie zagadnienia jak światowy handel i demografia, głównie ze względu na ich niezwykła dynamikę złożoność.

IwKCzy od początku miałeś konkretne plany odnośnie studiów? Wiedziałeś na jaką uczelnię chcesz się wybrać?

KC: Moje pomysły na studia zmieniały się tyle razy, że nawet tego już nie pamiętam. Jedno jest pewne, nigdy nie była to geografia. Początkowo marzyłem o architekturze, ostatecznie wypadło na finanse. Obecnie studiuję na Szkole Głównej Handlowej.

IwKCo uważasz, że zadecydowało o tym, że odniosłeś sukces?

KC: Przede wszystkim fakt, że interesowało mnie to, co robię. Nie zmuszałem się do nauki, bo nie musiałem. Każda przeglądnięta strona książki czy obejrzana mapa nie byłą dla mnie obowiązkiem, a bardziej przyjemnością. W ten sposób, we względnie krótkim czasie udało mi się przerobić ogromne ilości materiału.

IwKJakie błędy najczęściej popełniają osoby uczące się do olimpiady bez wsparcia ze strony starszych kolegów i koleżanek?

KC: Przede wszystkim widzę jak starają się nauczyć wszystkiego na pamięć, wszystkie nazwy, wszystkie definicje, najgorzej jeśli jeszcze robią to z listy. Niestety łatwo zapomnieć wtedy o bogactwie połączeń pomiędzy zjawiskami i przykładami. Sam osobiście wolę, kiedy przykładowo podczas moich zajęć każdą nazwę geograficzną podaję w jakimś szerszym kontekście, czy to dodając do niej jakiś ciekawy fakt, czy jako wytłumaczenie danego zjawiska, w ten sposób dużo łatwiej zapamiętać nawał nazw jaki wymaga od nas olimpiada.

IwKPowiedz szczerze: trudno przygotować się do Olimpiady Geograficznej?

KC: I tak, i nie. Olimpiada sama w sobie nie jest łatwa, poza tym ma tradycje zaskakiwania. Przygotowanie do niej wymaga dużo pracy. Może jednak stać się łatwiejsze jeśli jesteś czymś żywo zainteresowanym. Czasem jednak potrzebny jest do tego ktoś, kto zainteresuje i zmotywuje. Ja miałem to szczęście i teraz staram się w podobny sposób motywować swoich uczniów.

IwK: Czy wiedza zdobyta na olimpiadzie przydaje Ci się podczas studiów, przyszłej pracy zarobkowej?

KC: Definitywnie tak. Nie studiuję co prawda geografii, ani nie wiążę z nią kariery, Olimpiada pozwoliła mi jednak rozszerzyć własne horyzonty i nabyć ogrom ogólnej wiedzy, która okazuje się być przydatna w wielu dziedzinach życia, i nie wątpię, że jeszcze nie raz mi je ułatwi.

IwK: Co Twoim zdaniem zyskują podopieczni inicjatywy Indeksu w Kieszeni których nauka do Olimpiady Geograficznej prowadzona jest pod okiem laureatów poprzednich edycji?

KC: Coś, czego ja przy pierwszym swoim starcie nie miałem – świadomość tego, co ich czeka. Olimpiada Geograficzna potrafi zaskakiwać, w dużej mierze właśnie to czyni ją ciekawą. Niemniej jednak porada doświadczonego olimpijczyka może ograniczyć niepotrzebne zaskoczenie i zwiększyć szanse na sukces.

IwK: Wiele osób obawia się, że nauka do Olimpiady Geograficznej korzystając z e-learningu będzie ciężkim zadaniem. Dlaczego Twoim zdaniem jest to możliwe?

KC: Jak najbardziej, materiały tworzę tak, by możliwie każda rzecz, o której wspominam na zajęciach stacjonarnych była również rozpisana w materiałach. Uczniów może napawać wątpliwościami kwestia motywowania do nauki, jednak i tutaj zdalne przygotowania nie stanowią problemu. Regularnie dopytuję o postępy w nauce oraz dbam o odpowiedni poziom zaangażowania moim podopiecznych.

IwK: Nie ukrywajmy, nauka do Olimpiady Geograficznej to sporo wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Co takiego w kursie Indeksu w Kieszeni do Olimpiady Geograficznej sprawia, że nauka staje się łączeniem przyjemnego z pożytecznym?

KC: Różnorodność, różnorodność i jeszcze raz różnorodność. Bardzo zależało mi, żeby kurs geografii wywoływał w uczniach zainteresowanie podobne do tego, które pomogło mi w osiągnięciu olimpijskiego sukcesu. W kursie znajdują się materiały poświęcone szerokiemu spektrum zagadnień, przedstawione w taki sposób, aby uniknąć monotonii i zwrócić uwagę na połączenia, o których wspominałem już wcześniej. Osobiście najbardziej podobają mi się materiały interaktywne będące ciekawszą alternatywą dla długich prezentacji.

IwK: Dzięki za wywiad! Powodzenia na studiach i w kształceniu kolejnych roczników olimpijczyków!

Grupa odnośnie Przygotowań do Olimpiady Geograficznej

Chcesz być ze wszystkim na bieżąco? Dołącz do grupy na Facebooku!

5/5 - (na podstawie 14 ocen)
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl