Olimpiada Geograficzna – wywiad

Olimpiada Geograficzna, grafika Indeksu w Kieszeni

Przed Wami kolejny artykuł z cyklu wywiadów z naszymi prowadzącymi, którzy osiągnęli sukcesy w Olimpiadach! Dziś mieliśmy przyjemność rozmawiać z Piotrem Kubiszewskim, laureatem XLV Olimpiady Geograficznej, laureatem Olimpiady o Diamentowy Indeks AGH oraz laureatem drugiego miejsca w konkursie Politechniki Warszawskiej „Zaplanuj Swoją Przestrzeń”. Zapraszamy do lektury!

Indeks w KieszeniCześć! Dzięki, że zgodziłeś się na wywiad 😀 Może zaczniemy od tego, jak u Ciebie zaczęła się przygoda z olimpiadą? Dlaczego właśnie ta dziedzina?

Piotr Kubiszewski: Właściwie od dziecka interesowały mnie ciekawostki dotyczące różnych państw świata. Było to jednak bardziej pojedyncze informacje niż jakaś prawdziwa wiedza. Pierwsze poważniejsze zainteresowanie geografią pojawiło się u mnie w pierwszej klasie liceum. Wtedy to też moja nauczycielka  zaproponowała mi wzięcie udziału w kilku konkursach geograficznych, którymi jednak nie byłem początkowo zainteresowany. Jednak z czasem coraz bardziej fascynowała mnie złożoność tej nauki i wszechobecne powiązania pomiędzy praktycznie wszystkimi jej sektorami. Od drugiej klasy zacząłem więc pracować nad startem w Olimpiadzie.

IwKA Ciebie co najbardziej interesuje w Geografii?

PK: Zdecydowanie geografia społeczno – ekonomiczna. Uważam, że jest to niezwykle ciekawy obszar, w którym spotykają się nauki przyrodnicze, społeczne i ścisłe.

IwKCzy od początku miałeś konkretne plany odnośnie studiów? Wiedziałeś na jaką uczelnię chcesz się wybrać?

PK: Już podczas podejmowania decyzji o starcie w Olimpiadzie byłem zdecydowany na studia w Szkole Głównej Handlowej. Gdy jednak sukcesy olimpijskie otworzyły mi drogę na niesamowicie szeroki wachlarz uczelni, zacząłem się zastanawiać, szczególnie nad uczelniami brytyjskimi. Ostatecznie jednak zdecydowałem się trzymać pierwotnego planu.

IwK: A jak wyglądały twoje przygotowania do olimpiady?

PK: Początkowo zupełnie nie wiedziałem jak się za to zabrać. Zacząłem od czytania podręczników, co jednak dosyć szybko okazało się niewystarczające. Bardzo pomogło mi jednak usystematyzowanie pracy oraz codzienne powtarzanie własnoręcznie stworzonych materiałów. Oczywiście nie obyło się także bez regularnego studiowania map i atlasów oraz literatury dodatkowej. Bardzo dobrą pomocą naukową były też olimpiady z poprzednich lat.

IwKCo uważasz, że zadecydowało o tym, że odniosłeś sukces?

PK: Systematyczność, determinacja oraz zainteresowanie tematem.

IwKJakie błędy najczęściej popełniają osoby uczące się do olimpiady bez wsparcia ze strony starszych kolegów i koleżanek?

PK: Uczenie się poszczególnych tematów osobno, jako oddzielne działy. Ważnym elementem nauki geografii jest zrozumienie wszechobecności powiązań występujących na świecie. Z tego powodu bardzo istotna jest nauka wpływów i zależności pomiędzy określonymi obszarami, a nie traktowanie przedmiotu jako zbiór przypadkowych tematów z repetytorium.

IwKPowiedz szczerze: trudno przygotować się do Olimpiady Geograficznej?

PK: To zależy. Zależy od bardzo wielu czynników. Nie uważam, żeby prawdziwy był stereotyp, że do sukcesu w Olimpiadzie potrzebna była wielka życiowa pasja. Jednak trzeba też być przygotowanym na ciężką i może przede wszystkim systematyczną pracę, co niektórym może przychodzić z trudnością.

IwK: Czy wiedza zdobyta na olimpiadzie przydaje Ci się podczas studiów, przyszłej pracy zarobkowej?

PK: Tak, zdecydowanie tak. Na studiach ekonomicznych znajomość procesów demograficznych, sytuacji ekonomicznej oraz zmian zachodzących w społeczeństwach okazała się nieoceniona. Wiele zagadnień także się powtarza, przez co same studia są o wiele łatwiejsze i zostawiają więcej czasu na własne zainteresowania.

IwKNo dobrze, a co poza nauką? Jakie są te zainteresowania poza Geografią?

PK: Przede wszystkim folklor – tańczę w uczelnianym Zespole Pieśni i Tańca SGH. Dodatkowo interesuję się polityką, co rozwijam w Studenckim Kole Naukowym Ekonomii Politycznej. Do tego regularnie biegam, więc wolny czas okazuje się bardzo przydatny.

IwK: Co Twoim zdaniem zyskują podopieczni inicjatywy Indeksu w Kieszeni ucząc się wspólnie z laureatami?

PK: Przede wszystkim praktyczną wiedzę popartą bezpośrednim doświadczeniem, cenne wskazówki co do sposobów nauki oraz ciekawe przedstawienie zagadnień.

IwK: Wiele osób obawia się, że ciężko będzie im nauczyć się do Olimpiady Geograficznej korzystając z e-learningu. Dlaczego Twoim zdaniem jest to możliwe?

PK: Dzięki połączeniu atrakcyjnie przedstawionych bloków tematycznych, bazujących na tworzeniu skojarzeń pomiędzy wszystkimi działami geografii z możliwością ciągłego dopytywania o wszelkie wątpliwości. Przy jakimkolwiek niezrozumiałym temacie istnieje możliwość dopytania o określone zagadnienia lub poproszenia o dodatkowe zadania utrwalające. Dodatkowo pomagamy utrzymać systematyczność, gdyż w każdym module są zagadnienia, które trzeba regularnie powtarzać.

IwK: Nie ukrywajmy, nauka do olimpiady to sporo wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Co takiego w kursie Indeksu w Kieszeni do Olimpiady Geograficznej sprawia, że nauka staje się łączeniem przyjemnego z pożytecznym?

PK: Intuicyjne ustawienie kolejności nauczania, dużo materiałów dodatkowych i graficznych oraz oczywiście możliwość kontaktu z prowadzącymi udzielającymi praktycznych rad.  

IwK: Dzięki za wywiad! Powodzenia na studiach i w kształceniu kolejnych roczników olimpijczyków!
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl