fbpx

Olimpiada Matematyczna Juniorów – wywiad z Janem Wangratem

Olimpiada Matematyczna Juniorów – wywiad z Janem Wangratem

Dzisiejszym gościem jest Jan Wangrat, który prowadzi przygotowania do Olimpiady Matematycznej Juniorów. Największymi jego sukcesami związanymi z OMJ są tytuły finalisty XIII Olimpiady Matematycznej Juniorów, laureata matematycznego konkursu kuratoryjnego 2017/18, finalisty LXII Olimpiady Matematycznej oraz laureata nagrody im. Andrzeja Mąkowskiego.


IWK: Cześć. Witajcie w kolejnym filmie z cyklu wywiadów z Indeksem w Kieszeni. Moim dzisiejszym gościem jest Janek.

Jan Wangrat: Cześć.


IWK: Cześć Janek. Słuchaj, prowadzisz zajęcia przygotowujące do Olimpiady Matematycznej dla Szkół Podstawowych, tak zwanej Olimpiady Matematycznej Juniorów, lecz zanim przejdziemy do tego to jestem pewny, że nasi widzowie chętnie usłyszą parę słów na Twój temat. Możesz na przykład zacząć od tego, gdzie studiujesz.

J. W.: Studiuję na Uniwersytecie Warszawskim na wydziale matematyki, informatyki i mechaniki dwa kierunki informatyka i matematyka.


IWK: Czyli tutaj łączysz te dwie dyscypliny. Na pewno nie jest to rzecz najłatwiejsza, natomiast wiedzę matematyczną już wyniosłeś z liceum, więc na pewno sobie jakoś radzisz. A powiedz proszę skąd wziąłeś Twoje zainteresowanie matematyką? Czy był to jakiś taki moment olśnienia, kiedy stwierdziłeś, że jest to faktycznie coś dla Ciebie czy bardziej taki naturalny proces wzrastającego zainteresowania?

J. W.: W moim przypadku już od najmłodszych lat po prostu dużo lepiej szło. To naturalnie bardzo się rozwinęło w to, że teraz jestem na studiach właśnie matematycznych.


IWK: Czyli ten duch rywalizacji gdzieś tam zawsze w Tobie był. W jaki sposób go wykorzystałeś? Brałeś udział właśnie w Olimpiadzie Matematycznej?

J. W.: Tak, na każdym etapie. Zarówno w szkole podstawowej w gimnazjum jak i w liceum startowałem i w konkursach, i olimpiadach. Przez cały swój okres nauki ani razu nie miałem tak, żeby dostawać się na poziom wyżej właśnie normalną rekrutacją. Zawsze po prostu albo Olimpiadą albo konkursami i bardzo polecam taką drogę.


IWK: To było faktycznie super ułatwienie dla osób często zmieniających szkołę czy to jest z podstawówki do liceum w tym przypadku czy z liceum na studia ta rekrutacja bywa stresująca. A tego typu ułatwienia faktycznie mogą sporo zmienić. Dobra, to przejdźmy do samej Olimpiady Matematycznej Juniorów. Możesz nam powiedzieć, z czego ona się składa? Jakie są po sobie następujące etapy? Po prostu czego oczekiwać.

J. W.: Olimpiada ma sama w sobie 3 etapy. Pierwszy składa się z dwóch części, więc zacznijmy od pierwszego. Jest tam część testowa, na której możemy uzyskać 15 punktów i część korespondencyjna, z której możemy uzyskać 42 punkty. Ta część korespondencyjna jest dużo ważniejsza i część testowa od początku miała taki charakter trochę bardziej żeby tę olimpiadę wypromować. Więcej ludzi jest w stanie usłyszeć o niej dzięki temu. Na części testowej mamy 75 minut. Jest tam 15 problemów, do każdego są trzy pytania typu prawda fałsz, więc to jest taki trochę charakter testowy na myślenie logiczne. Te zagadnienia są ciekawe. Niemniej, to jest jedyny moment w Olimpiadzie, gdzie rzeczywiście mamy dużo zadań i mało czasu. Potem już zawsze będzie tak, że mamy na drugim i trzecim etapie tylko 5 zadań na co mamy 3 godziny, więc to już są takie dużo bardziej złożone problemy. Tym ta Olimpiada się przede wszystkim różni od na przykład konkursów kuratoryjnych, gdzie mamy mało czasu i po prostu musimy na przykład wykonać dużo obliczeń. Wracając, mamy część korespondencyjną oprócz części testowej, w której właśnie mamy 7 zadań tylko. Na rozwiązanie tych 7 zadań mamy cały miesiąc, ale te zadania są bardzo czasochłonne. Potencjalnie nie wystarczy nam na nie pół godziny czy godzinę, czasami musimy spędzić nawet parę dni żeby te rozwiązania wymyślić. Jak już napiszemy sobie tę część testową, jedną część korespondencyjną, to ten próg wcale nie jest taki wysoki. Zwykle wystarczą nam powiedzmy 3-4 zadania z tej części korespondencyjnej. Na przykład, nawet nie mam 5 na 15 punktów tej części testowej i żeby przejść dalej. Niemniej te zadania są wymagające, więc dla wielu uczniów te trzy, cztery zadania to nie jest takie łatwe, żeby zrobić.


IWK: Jasne, natomiast teraz mówiłeś dopiero o etapie szkolnym. Jak to wygląda dalej?

J. W.: Dalej zarówno na drugim, jak i na trzecim etapie mamy trzy godziny na rozwiązanie pięciu zadań, z tym, że to jest taki etap okręgowy. W każdym województwie, mniej więcej, chyba jest w jednym czy dwóch miejscach. Na drugim etapie jest 1000 osób, na trzecim już jest koło setki, więc ten trzeci etap już się odbywa w Warszawie. Jeżeli ktoś na przykład potrzebuje noclegu to też Olimpiada zapewnia nocleg w Warszawie i potencjalnie dla opiekuna też oczywiście. Wtedy wygląda to tak, że wyniki na trzecim etapie są od razu następnego dnia. Jest też dużo mniej pracy, ale jest dużo włożonej pracy, żeby sprawdzić to w ciągu nocy. Potem od razu jest uroczystość, z kolei na drugim etapie jest trochę trudniej. Czeka się na te wyniki koło miesiąca.


IWK: Jasne, to wszystko, co mówisz brzmi jak nie lada przedsięwzięcie. Chociażby te zadania na pierwszym etapie, który mówiłeś, że czasem potrzeba nam kilku dni, żeby w ogóle rozwiązanie wymyślić. Jednak pomimo tych trudności co roku uczniowie biorą udział w tej Olimpiadzie, więc zastanawiam się, co takiego sprawia, że mają oni motywację do startu? Jak Ci się wydaje, co jest takim głównym czynnikiem?

J. W.: Wydaje mi się, że jeżeli nie mamy do tego jakiejś pasji i nie sprawia nam to żadnej przyjemności, to będzie nam trudno. Jednak potrzebujemy mieć taką smykałkę, żeby myśleć nad problemem, czasem żebyśmy mieli rzeczywiście taką chęć rozwiązania problemu. Jeżeli ktoś widzi zadanie, nie umie go zrobić i powie: nie, dobra, no to ja się poddaję i trudno, to nie zajdzie daleko. Jeśli natomiast ma poczucie, że da się jakoś rozwiązać, ale nie do końca wie jak i tak idzie z tym idzie i w końcu je rozwiązuje, to wydaje mi się, że potrzeba właśnie takiej chęci. Jeżeli sprawia to jakąś przyjemność, to wtedy jesteśmy w stanie osiągnąć sukces. Też aspekty rywalizacji… Czasami jest tak, że po prostu chcemy udowodnić światu, że potrafimy, że jesteśmy w stanie, bo rzeczywiście Olimpiada w porównaniu do na przykład konkursu kuratoryjnego ma ten aspekt rywalizacji bardzo wysoko. To jest bardzo ważne w Olimpiadzie, że jednak walczymy o to, żeby być najlepszym. Konkurs po prostu już się pisze tylko dla uprawnień. Potencjalnie tam nie ma jakichś nagród.


IWK: Jasne, natomiast te uprawnienia również są istotną zaletą, która zmniejsza ten poziom stresu dla osób w ósmej klasie w tym przypadku. To skoro wiemy w takim razie jak wygląda sama Olimpiada to przejdźmy do tego, jak skutecznie do niej się przygotować. Opowiedz mi proszę, jak wygląda przez Ciebie prowadzony kurs i jakie formuły nauki są dostępne dla uczniów? Czy to są zajęcia grupowe czy może jakaś forma indywidualna?

J. W.: W tym momencie oferujemy uczniom dwa rodzaje kursu. Mamy kurs zdalny, w którym zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu w dwugodzinnych blokach. Mamy oczywiście tam materiały, prace domowe i tak dalej. W każdym razie w tym przypadku uczeń musi dwa razy w tygodniu uczestniczyć w danych zajęciach. Mamy także ofertę kursu e-learningowego, w którym uczeń dostaje swojego prowadzącego. Kurs wygląda wtedy tak, że nie ma żadnych zajęć, tylko mamy materiały, prezentacje, prace domowe i tak dalej, więc całość się odbywa na zasadzie korespondencyjnej wymiany. To zwykle wygląda tak, że uczeń dostaje prezentację z teorią, potem dostaje kartę pracy z różnymi wskazówkami, przerabia sobie w każdym momencie. Jeżeli ma pytania, to może zadać je swojemu prowadzącemu. Potem, jak zrobi tę kartę pracy, to ma pracę domową. Jak przerobi pracę domową, to musi ją starannie rozpisać, tak, jakby rozwiązywał zadania na Olimpiadzie i wysłać swojemu prowadzącemu. Prowadzący to sobie sprawdzi i napisze uwagi, że tutaj zadanie jest źle, tutaj jest dobrze, ale są małe niedociągnięcia, bo trzeba by było zobaczyć coś innego. Trzeba być bardzo uważnym, żeby dobrze zredagować rozwiązanie, bo można stracić punkty. Można nie zauważyć jakiegoś szczególnego przypadku i tak dalej. Tak to mniej więcej przebiega.


IWK: Czyli, innymi słowy, każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno ci, którzy wolą pracę indywidualną jak i ci, którzy wolą pracę grupową. Teraz zbliżając się już do końca naszego dzisiejszego spotkania mam ostatnie pytanie. Czy jest jakaś taka wskazówka lub porada, której udzielasz uczniom? Być może ona pozwala im uniknąć części błędów lub po prostu skutecznie się uczyć.

J. W.: Miałbym w głowie parę takich wskazówek, ale może żeby od razu nie spoilerować całości kursu taką poradą, która może związana jest nawet nie tylko z Olimpiadą, ale ogólnie, jeżeli chcemy się uczyć do innych Olimpiad, to może też takie coś zadziała. Bardzo ważne jest, żeby poświęcać czas na Olimpiadę i nie zawsze jesteśmy w stanie go znaleźć. Warto jest na przykład, na jakiś bardziej nudnych lekcjach jest mieć podejście, żeby czasem dla fanu tak robić sobie na przykład na marginesie myśleć nad zadaniem, żeby w momencie, gdy potencjalnie mielibyśmy nic nie robić to sobie pomyślimy nad tym zadaniem i zsumujemy ten cały czas. Właśnie taka ilość pracy będzie dużo większa, mimo że nie stracimy jakby wolnego czasu.


IWK: Czyli po prostu mówisz o takim bardziej efektywnym wykorzystaniu zasobów czasowych, które mamy.

J. W.: Tak. Mówię, że nie trzeba myśleć sobie o tym w kontekście „zarezerwuję sobie dwie godziny danego dnia i będę wtedy na tym myślał”, tylko jeżeli sobie będziemy mieli pół godziny przerwy i pomyślimy sobie wtedy na jakimś zadaniem. Coś jeszcze zrobimy w tym kierunku to ostatecznie tego czasu się zbierze dużo, dużo więcej, a faktem jest, że trzeba dużo czasu poświęcić, żeby osiągnąć sukces Olimpiadzie. Bez tego ani rusz.


IWK: Jasne. Myślę, że to jest cena wskazówka i się przyda naszym słuchaczom. Dziękuję Ci w takim razie za rozmowę. Myślę, że teraz już wiemy, od czego zacząć nasze przygotowania i co jest tak naprawdę najważniejsze podczas nauki do Olimpiady Matematycznej Juniorów. Jeszcze raz dzięki i do zobaczenia następnym razem.

J. W.: Dzięki.

5/5 - (na podstawie 15 ocen)
IwK - logo - miniturka - kursy maturalne i olimpijskie
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl