fbpx

Matura z biologii i chemii – wywiad z Prowadzącym

Wywiad z Robertem Siemiątkowskim

 

Wywiad z Prowadzącym kurs maturalny z biologii i chemii

 

Dzisiaj rozmawiamy z Robertem Siemiątkowskim, czyli Prowadzącym kursu maturalnego z biologii i chemii w Indeksie w Kieszeni.

 

Indeks w Kieszeni: Cześć! Dzięki, że zgodziłeś się na wywiad 😊 Może zaczniemy od tego, jak u Ciebie zaczęła się przygoda z biologią i chemią? Dlaczego właśnie ta dziedzina?

Robert Siemiątkowski – Zgłębianie tych gałęzi nauki przydało mi się zarówno na maturze, jak i w dalszej drodze – na wydziale lekarskim. Zainspirowały mnie Mama-chemiczka oraz moja pasja (jakkolwiek idealistycznie to zabrzmi) do odkrywania świata, do rozgryzania jego złożoności i zachwycania się nim. 

 

IwK: A Ciebie co najbardziej interesuje w biologii i chemii?

RS – Fakt, że po zrozumieniu ich reguł można oddzielać fakty i mity dotyczące tego, jak działa sport, dieta, mózg, społeczność – czyli wszystko to, co nas otacza. 

 

IwK: Czy od początku miałeś konkretne plany odnośnie studiów? Wiedziałeś, na jaką uczelnię chcesz się wybrać?

RS – Że pasjonuje mnie natura – to już wiecie. Jestem zwolennikiem użyteczności tego, co robię. Chcę łączyć wiedzę z czynami, teorię z praktyką. Nauki ścisłe to dla mnie priorytet, ale szczególne znaczenie ma również kontakt międzyludzki – w liceum stwierdziłem, że medycyna najlepiej łączy wszystko to, o czym wspomniałem. 

 

IwK: A jak wyglądała Twoja nauka do matury?

RS – Była to mieszanka trzech arcyważnych składowych: (1) zainteresowania, które motywuje do wychodzenia poza licealny program, (2) samozaparcia umożliwiającego sprawne przerabianie złożonych zagadnień oraz (3) wspaniałej nauczycielki-mentorki, która pokazała, jak uporządkować sobie ogrom informacji.

 

IwK: Co uważasz, że zadecydowało o tym, że udało Ci się uzyskać wysoki wynik?

RS – Klucz w tym, by z żadną z wyżej wspomnianych przeze mnie składowych nie przesadzić. Nie można skupić się tylko na wychodzeniu poza program, bo nie nadąży się z zagadnieniami obowiązkowymi. Nie powinno się również zrzucać całej odpowiedzialności za naukę na nauczyciela. Skrupulatne wałkowanie zagadnień natomiast potrafi nieźle przemęczyć umysł, dlatego przedmiot maturalny trzeba polubić, oczywiście nie zapominając, że rzetelna praca z podstawą programową to konieczność. Uważam również, że absolutnym priorytetem jest znalezienie odpowiedniej osoby, która pomoże w zrozumieniu biologii i chemii; chciałbym raz na zawsze podkreślić, że mimo powszechnej opinii nie są to przedmioty „do wykucia na pamięć”, lecz do zrozumienia. 

 

IwK: Jakie błędy najczęściej popełniają osoby, które polegają wyłącznie na zajęciach szkolnych w przygotowaniu do matury?

RS – Niestety na lekcji w szkole jest mało czasu, a także fakt, że klasy licealne liczą po 30 lub więcej osób, nie sprzyja efektywnemu kontaktowi z nauczycielem, co jest – moim zdaniem – arcyważne.  Zagadnienia z chemii i biologii w liceum są nierzadko abstrakcyjne, nie do ogarnięcia za pomocą informacji z lekcji matematyki, z gimnazjum czy z życia – wielu uczniów ma takie przeświadczenie. Do tego niezbędny jest rzetelny i zaangażowany nauczyciel. 

 

IwK: Czy uważasz, że matura z biologii lub z chemii jest trudna na tle pozostałych przedmiotów?

RS – Matura z biologii to ewenement, gdyż wymaga zarówno perfekcyjnego wyuczenia podstawy programowej, jak i dużego treningu pisania prawidłowych odpowiedzi, gdyż każde źle użyte słowo może się obrócić przeciwko piszącemu. Matura z chemii natomiast jest (według mnie, oczywiście, choć zdaję sobie sprawę, że nie każdy podziela moją opinię) maturą idealną, gdyż łączy zadania matematyczne z typowo teoretycznymi. Nie chciałbym jednak jej bagatelizować – do wielu zagadnień należy się porządnie przyłożyć, bo nie występują zadania banalne, zawsze jest jakiś haczyk, plottwist czy niuans, który należy zauważyć. 

 

IwK: Czy wiedza zdobyta podczas przygotowań do matury przydaje Ci się podczas studiów, przyszłej pracy zarobkowej?

RS – Nie bezpośrednio, gdyż matura musi połączyć wiele dziedzin biologii z życia codziennego w jeden arkusz (podobnie z chemią), przez co zyskuje się bardziej obycie niż konkretną wiedzę. Nie wyobrażam sobie jednak studiowania medycyny bez opanowania wiedzy maturalnej, to – moim zdaniem – niewykonalne. 

 

IwK: No dobrze, a co poza nauką? Jakie masz zainteresowania poza biologią i chemią?

RS – Uczę się języków: łaciny, francuskiego i rosyjskiego. Podróżuję, udało mi się zwiedzić miejsca na każdym kontynencie oprócz Antarktyki (choć jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa, haha). Kocham sport i dietetykę, dzięki studiom jeszcze bardziej to zrozumiałem. Interesuje mnie jeszcze graphic design – chciałbym projektować własne materiały dydaktyczne. 

 

IwK: Co Twoim zdaniem zyskują podopieczni inicjatywy Indeksu w Kieszeni, przygotowując się na kursie pod opieką Mentorów?

RS – Między innymi zaangażowanego prowadzącego, który w obecnych czasach to rzadkość, niestety. Za absurd uważam powszechnie przyjęty mit, który głosi: „jak chce, to się nauczy”. Owszem, nauczy się, ale będą duże braki w rozumieniu przedmiotu i obyciu się z nim. Wyłożenie tematu przez osobę mającą doświadczenie z danym przedmiotem, jak i z edukacją, to absolutnie ważne komponenty nauki. 

 

IwK: Wiele osób obawia się, że ciężko będzie im nauczyć się do matury z biologii i chemii korzystając z e-learningu. Dlaczego Twoim zdaniem jest to możliwe?

RS – E-learning to baza naszego kursu, a bardzo ważną jego składową jest kontakt z prowadzącymi. To właśnie dzięki temu kursant nie jest pozostawiony sam sobie. Uważam to za bardzo przemyślaną strategię. 

 

IwK: Dzięki za wywiad!

RS – Przyjemność po mojej stronie!

4.8/5 - (na podstawie 17 ocen)
Indeks w Kieszeni
kontakt@indekswkieszeni.pl